Ja wyszłam z depresji bez leków,ale długotrwałym procesem terapii, nauczyłam się dbać o siebie i traktować siebie z miłością i akceptacją, warto zadawać sobie pytanie co może mi teraz poczuć się lepiej czasem to był spacer, masaż, kąpiel i odpuszczanie tego czego nie mogę zmienić, pozbycie się perfekcjonizmu to było chyba najtrudniejsze. Na poprawę nastroju polecam rożeniec górski to są zioła nie zaburzają świadomości.
Daję też tutaj namiar na dobrą poradnię w Krakowie
https://medonow.pl/