Wychodzimy na dwór o każdej porze roku, codziennie, nie ważne czy pada czy mróz od urodzenia. Nie przegrzewam dzieci, nawet nieraz lepiej żeby zmarzły niż się upociły. Jak tylko zaczyna się coś dziać piją syrop z cebuli, czosnku, cytryny i anginki. Jesienią i zimą codziennie łyżka syropu z anginki, imbiru i cytryny.
Warto jest też zastanowić się nad naturalnym antybiotykiem czyli oxymelem:
https://super-racjonalni.pl/kategoria/superfoods/A taki kupisz tutaj :)