Kraków szukam psychiatry
Cześć wszystkim. Mam wrażenie, że od dłuższego czasu działam na oparach i właśnie skończyło mi się paliwo. Każdy kolejny poranek jest jak próba uruchomienia silnika, który po prostu nie chce zaskoczyć. Nie szukam tymczasowych 'plastrów', ale realnych sposobów na to, by znów poczuć, że bycie tutaj ma jakikolwiek smak. Jak odnaleźć w sobie tę iskrę, gdy dookoła panuje całkowita ciemność i brak sił na kolejną dobę?
Czy możecie polecic psychiatrę w Krakowie, z którym mogę o tym porozmawiać?